CZY TYLKO WSTYD?

Często staramy się ukryć naszą chorobę wstydząc się jej lub też nie chcąc zranić bliskiej nas osoby.
Nie chcemy obciążać bólem i strapieniem, jak nam się wydaje kogoś nam bliskiego. Myślimy, że wolałaby ona nie wiedzieć o stanie naszego zdrowia i często się tu mylimy. Bo czy nie jest prawdą, że gdy się podzielimy smutkiem i żalem z kimś drugim, zwłaszcza bliskim sercu staje się on niejako o połowę lżejszy.
W nasz umysł wkrada się myślenie, dlaczego to ja, właśnie ja na nią zachorowałem?
Możemy sobie również w ten sam sposób odpowiedzieć a dlaczego by nie, dlaczego miałby, kto inny zachorować? Wiele chorób jest w społeczeństwie postrzegane, jako temat tabu i panuje wkoło nich atmosfera wstydu i zażenowania. Czasem przekazywanie informacji na temat choroby zmniejsza w znaczny sposób tego typu nastawienie. Postrzeganie danej choroby zmienia się i nie wydaje się ona tak straszna i niedorzeczna jak nam się wydawało na początku.
Często okazuje się, że to, co wiedzieliśmy na jej temat było tylko wierzchołkiem góry lodowej, a cała jej reszta była schowana głęboko pod powierzchnią i tak naprawdę mało, co wiedzieliśmy na jej temat. W końcu stare przysłowie też mówi nie taki diabeł straszny jak go malują.